batoryOstatnio piłkarska reprezentacja Polski dwukrotnie zmierzyła się z Rumunią. Kibice polscy wznosili podczas meczu w Rumunii wznosili okrzyki na cześć Węgrów, które mocno rozjuszyły kibiców rumuńskich. Na forach internetowych dotyczących tych meczy, dało się zauważyć +wzmożoną aktywność Węgrów z poparciem oczywiście dla Polski, dużo większą, niż w przypadku meczy Polski z innymi reprezentacjami. Czy to było zwykłe wzajemne wspieranie się „bratanków”. Nie, sprawa ma drugie dno.

Jakkolwiek nigdy nie doszło do krwawych i okrutnych wojen pomiędzy Węgrami a Rumunami, porównywalnych do tych po rozpadzie Jugosławii, to relacje między tymi krajami praktycznie od początku XX wieku, do chwili obecnej były i są mocno napięte. bratanki_oldmapJeśli spojrzymy na obecną mapę Rumunii, dostrzeżemy, że zachodnia jej część przez setki lat stanowiła część Węgier. Chodzi głównie o obszar Siedmiogrodu, znanego także jako Transylwania, które przejściowo występowało na mapie Europy także jako odrębne od Węgier królestwo, jednakże także wówczas było zdominowane przez szlacheckie rody węgierskie.

Waśnie Rumuńsko – Węgierskie w zasadzie zaczęły się po I wojnie światowej. Wówczas to, po rozpadzie Austro-Węgier, w skład których do węgierskiej części zaliczany był wspomniany Siedmiogród, na mocy traktatu z Trianon z 1920 r. granice Węgier zostały mocno okrojone, a Siedmiogród przypadł Węgrom, z czym oni nigdy nie mogli się pogodzić. Nie jest wprawdzie tak, że Siedmiogród był krainą wyłącznie etnicznie węgierską. W zasadzie dominowała liczebnie w nim ludność rumuńska, lecz kulturowo i ekonomicznie dominowali Węgrzy i przez pewien okres Niemcy, którzy osiedlili się tam już w średniowieczu. Tuż przed II wojną światową i w jej początkowym okresie początkowym okresie zarówno Węgry, jak i Rumunia były formalnie sojusznikami III Rzeszy. Wówczas to, na mocy tzw. drugiego arbitrażu wiedeńskiego północna część Siedmiogrodu i kilka innych Rumuńskich terytoriów zostały ponownie przyłączone do Węgier, jednak po II wojnie światowej te tereny wróciły do Rumunii.

W 1956 roku w niektórych miejscowościach w Rumunii zdominowanych przez ludność węgierską wybuchły antyrumuńskie protesty, co wywołało reakcję ówczesnych komunistycznych władz Rumuńskich, polegającą na prześladowaniu węgierskiej mniejszości i próbach ich rumunizacji. Rumuni poważnie obawiają się węgierskiego rewizjonizmu. mapa_trianonNie można przy tym powiedzieć, że Węgrzy nie dają Rumunom zupełnie powodów do takich obaw, gdyż bardzo często, niekiedy z błahych jak się zdaje powodów, wbijają Rumunom szpilę. Szczególne zaniepokojenie Rumunii wywołała polityka obecnego premiera Węgier Victora Orbana, który jakiś czas temu wprowadził regulacje umożliwiające uzyskanie obywatelstwa węgierskiego osobom nie mającym miejsca zamieszkania na Węgrzech. Odnosiły się one do mniejszości węgierskiej zamieszkałej głównie w krajach ościennych takich, jak Rumunia. Rumunia, uznała to za pierwszy krok do rewizji granic.

Z drugiej strony nie są te zatargi mocno poważne, skoro formalnie Rumunia i Węgrzy pozostają sojusznikami w ramach NATO i są mocno powiązane gospodarczo w ramach Unii Europejskiej.